niedziela, 9 listopada 2014

Rozdział 5

                                                   Czytasz=Komentujesz !!


Tak się cieszyłam...Brad przyjechał żeby mnie wesprzeć...zaraz...ale czy on nie był pijany !!! ....


Tak bardzo potrzebowałam teraz Brada przy sobie....jednak gdy przypomniałam sobie, że byliśmy nie całą godzinę temu na imprezie i go odwoziłam do domu bo był meeega wstawiony......
-Eee..Brad-spytałam odsuwając się od chłopaka
-Tak ?
-Jak się tu dostałeś ?? Przecież jesteś pijany i nie całą godzinę temu zaciągałam cię na pół żywego do domu !!
-Spokojnie Ros ...przyjechałem  taksówką....ale teraz to nie jest najważniejsze...lepiej powiedz mi co się stało z Anne ...
I tu posmutniałam ...usiadłam na podłoże ..już nie miałam siły dojść do jakiegoś krzesełka...poprostu oparłam się o ścianę i osunęłam się na podłogę....Oparłam głowę o ścianę, a nogi podkurczyłam i schowałam w nie głowę.
-Rosie...wszystko okey- spytał mnie Brad siadając koło mnie.
-Brad...nic nie jest okey...nic......nie jest dobrze...najpierw tata zginął w wypadku ...teraz Anne....Brad..ja nie dam rady...
-Ross....dasz rade.....damy rade razem...
-Dziękuje że jesteś..-otarłam łzy i przytuliłam chłopaka- chodź pojedziemy do domu....
-Okey
Pożegnałam się jeszcze z mamą i wyszliśmy ze szpitala.Pojechaliśmy taksówka do mnie do domu, bo było bliżej.Gdy dotarliśmy do domu chłopak uwalił się na kanapie.Zaproponował abyśmy obejrzeli fim.Padło na "Dawce Pamięci ". Film okazał się ciekawy i żadne z nas nie zasnęło podczas oglądania.Po godzinie Brad i ja zrobiliśmy się  głodni, nie miałam siły na nic więc zamówiliśmy pizze. Film i pizza się skończyła więc wstałam z kanapy i zaczęłam zbierać opakowania i brudne talerze.
-Rosie??
-Tak??-spytałam z ciekawości patrząc na chłopaka
-Mogę u ciebie przenocować.....wiesz....jest późno i no...
-Rozumiem-przerwałam mu
-To mogę
-Jane że tak - uśmiechnęłam się i wyszłam z salonu w kierunku kuchni.Wychodząc usłyszałam ciche "ehh" Brada.
Pozmywałam naczynia i ogarnęłam kuchnie. Powiem że całkiem duży bałagan zrobiliśmy.Po wszystkim weszłam do salonu.Zobaczyłam że Brad już śpi, nie chciałam go budzić więc po cichu wyszłam z pokoju.Poszłam na górę i wyjęłam jakiś koc dla chłopaka żeby nie zmarł.Dobrze że mamy nie ma dzisiaj i jutro w domu...
Zeszłam na dół i weszłam po cichu do salonu...przykrywając Brada zauważyłam udaje że śpi..
-Brad !!
-No co?
-Ehhh no nie umiesz udawać że śpisz....śpij śpij- przykryłam go kocem
-Rosie...
-Tak??
-Masz może jakieś dresy, dla mnie ? Nie wygonie mi w tych rurkach
-Eee...nie nie mam...ale możesz spać w bokserkach mi to nie przeszkadza...-powiedziałam a Brad zerwał się z łóżka i ściągnął spodnie po czym znów się położył...Chciało mi się z niego śmiać jednak powstrzymałam się
-Ehhh ..odrazy lepiej, dobranoc Rosie
-Dobranoc Brad
Wyszłam z pokoju i poszłam się wykąpać..po czym położyłam się spać.
                                                    *  *  *
Kochani to już...5 rozdział Naszego ff o TV....Przepraszam że tak późno i taki krótki, jednak następny będzie dłuższy....! I jak juz zauwazyliscie postanowilam zmienic imie glownej bohaterki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz