czwartek, 13 listopada 2014

Rozdział 6

Wyszłam z pokoju i poszłam sie wykąpać...po czym położyłam się spać.

Jest już rano. Spałabym dalej, ale niestety obudził mnie dzwonek do drzwi. Spojrzałam na zegarek była 9:00. O matko- pomyślałam ,spóźniłam się do szkoły i to już pierwszego dnia.
Spiełam włosy w niechlujny kok i zeszłam otworzyć drzwi , bo ktoś się strasznie dobijał do drzwi. Zchodząc zorientowałam się , że Brad śpi na kanapie w samych bokserkach. Otworzyłam drzwi, a tam stała moja mama.
- O hej mamo- powiedzialam lekko speszona
-Hej! Co ty robisz jeszcze w domu?.- nie zatrzymałam jej, odrazu powędrowała w strone kuchni-.. i to z Bradem?- krzyknela, gdy zobaczyła śpiącego chłopaka na kanapie w salonie.
-Mamo spokojnie.-próbowałam ją uspokoić- Brad spał dzisiaj u nas, bo było już po 23 jak chciał iść do domu, ale ja mu nie pozwoliłam- tłumaczyłam-Zaraz będziemy wychodzić.
- No dobrze- powiedziała uspokojona
(20 min później)
Brad pov
Przyszliśmy do szkoły mega spóźnieni. Szybko poszliśmy do klasy. Wszyscy się na mnie i Rosi spojrzeli. Długo tłumaczyliśmy się pani czemu sie spóźniliśmy sie na lekcje.

Rosi pov
Gdy pani uległa i kazała nam usiąść. Brad poszedl do Jamesa a ja usiadlam z Stevi. Spojrzala na mnie tak dziwnie.
-Co?- spytalam
-Czemu sie spóźniłaś ty nigdy sie nie spóźniasz.
-Spałam z Bradem...
-Co?! Z Bradem?-prawie krzykneła , ale wystarczajaco głośno ,żeby nauczycielka usłyszała.
- Panno Styles!Prosze nie rozmawiac nie dojść, ze sie spózniłas to jeszcze gadasz!!!- rzekła moja pani z chemii
- Dobrze przepraszam... - powiedziałam i w ogóle nie skupiłam się na lekcji bo ciagle myslałam o Bradzie jaki z niego dobry przyjaciel...

Hejka kochani !!! Moge Wam oglosić że to już 6 rodział ! Jak myślicie jak sprawa potoczy się dalej ???
Komentujcie :***

2 komentarze: