- Dobrze przepraszam... - powiedziałam i w ogóle nie salesię na lekcji bo ciagle myslałam o Bradzie jaki z niego dobry przyjaciel...
* * *
Gdy lekcja się skończyła, poszłam wraz ze Stevi na stolówkę.Byłam głodna więc zaczęłam jeść swoje śniadanie, natomiast moja przyjciółka była tak przejęta, tym że " spałam z Bradem " nie mogła spokojnie zjeść i strasznie kręciła się na swoim miejscu. Zaczęło mnie to denerwować.
- Stevi ?
- Tak ? - spytała się, jeszcze bardziej uśmiechająć się.
- Czy mogłabyś przestać się tak wiercić, masz robaki w tyłku czy co !?
- Nie żadnych robaków nie mam ale nie moge sie oswoić z myśla że spalas s moim bratem
-Zaraz- powiedziałam z lekkim zdziwieniem jak ona to zrozumiała-jak ty mnie zrozumialas?
-No tak, że przespałaś się z moim bratem.
-Hahahaha
- Co cie tak bawi- spytała mnie z powagą Stevi
- Nic , tylko ja z nim nie spałam w tym sensie.Stevi, on spał u mnie na kanapie...bo przyjechał nawalony do szpitala a potem nie pozwoliłam mu wracać do domu po pijanemu to spał u mnie na kanapie. I obudzialam się dopiero o 9 dlatego się spóznimy... głupia myślała że spałam z Bradem-powiedziałam i lekko kopnęłam, ja pod stołem.
Brad pov
Właśnie miałem iść do Rosie na stołówke, gdy usłyszałem rozmowe dziewczyn.
- Nie uwieżycie ! Rosie spała z Bradem !- usłyszałem co powiedziala jedna z nich Camila.
Postanowiłem dowiedzieć się o co chodzi.Przecież nie spałem z Rosalie.Podszedłem do grupi dzieczyn.
- Camile, czy możemy porozmawiać ?
- Jasne - powiedziała i odeszliśmy trochę dalej od dzieczyn- o co chodzi ?
- Czemu rozpowiadasz wszystkim że spałem z Rosalią ? Skad to wiesz ?
-Otóż, kochaniutki przypadkiem słyszałam jak rozmawia o tym sama Rosi ze Stevi na stołówce...a co to nie prawda ??? Nie spałeś z Rosi ?
- W tym momencie to nie ważne, cześć - odpowiedziałem wściekły i jak najszybciej musiałem dostać się na stołówkę.Jakie ona ploty rozpowiada ! Fakt ...podoba mi się...ale żeby tak rozpowiadała kłamstwa o nas.Gdy dotarłem na stołówkę szybko ją odnalazłem. Siedziała wraz ze Stevi i jakby nigdy nic śmiały się do rozpuku. Podszedłem do nich.
- Oooo..Brad- powiedziała uśmiechając się Rosi.
- Rosalio czy mozemy porozmawiać?
- Brad ? Czy coś się stało czemu mówisz Rosalio to coś poważnego ?
- Tak, choć - powiedział jakby był na mnie zły...tylko co ja zrobiłam...
- Zaraz wracam- powiedziałam do przyjaciółki i poszłam za Bradem.
Zaprowadził mnie do jakiegoś schowka na szczotki...genialnie.
- To słucham Bradly ...o co chodzi ?
- ROSALI MOGE WIEDZIEĆ CZEMU CAŁA SZKOŁA GADA O TYM ŻE ZE MNA SPAŁAŚ.
- Brad spokojnie ja nic takiego nie mówiłam
- Rosi nie okłamuj mnie, prosze Camila słyszała twoją rozmowe ze Stev na stołówce.....
<3 <3
OdpowiedzUsuń;)
OdpowiedzUsuń