środa, 29 października 2014

Rodział 4

-Nie ,umrzesz slyszysz? -powiedziałam , lecz było już za późno. Ona zmarła. Mój świat się zawalił
Spojrzałam na moją siotrę, nadal do mnie nie docierało to że nie ma jej już z Nami....
Urządzenie do którego była podłączona Anne zaczęło wydawać głuchy dzięk....
Zaczęło do mnie docierać, co się stało...
- Niee ona musi żyć !!! To moja siostra !! Anne słyszysz nie zostawiaj mnie !! Nie zostawiaj....-z początku szarpała za koszulke Anne....a potem bezsilnie polożylam się na jej klatce piersiowej mocno do niej przytulając...Anne ona zawsze będzie w moim sercu ...powtarzałam sobie w myśli....rozplakałam się.Do sali weszli lekarze, kazali mi wyjść z sali.
Wyciągnełam chusteczke z torebki, zaczęłam wycierać łzy. Po czym  wyszłam z sali...spojrzałam na nią ostani raz...Była taka piękna i młoda ...czemu ona....
Wyszłam...a mama spojrzała na mnie....
-Mamo..Anne...ona nie żyje - po czym, znów się rozpłakałam ... Mam mocno mnie przytuliła.Jej też zbierało się na płacz, jednak była silna i wytrzymała. Gdy przestałyśmy się pocieszać, mama poszła do Anne.
Załamana usiadłam na krzesełku...wyjęłam telefon, po czym go odblokowałam. Miałam 3 nie odebrane połączenia i 1 SMS od Brada.
Jak u Anne ? Odezwij się jak będziesz mogła
#Brad
Postanowiłam, że powiem mu co się stało...jest moim przyjacielem i powinien wiedzieć.
Jeszcze u niej jestem...Brad ona nie żyje..lekarze o nią walczyli...ale się nie udało ..
#Rosie
Odłożyłam telefon, do torebki. Przypomniałam sobie, że od tego płaczu rozmazał mi się makijaż. Wstałam i ruszyłam w stronę łazienki.
                  *  *  *
Po do prowadzeniu się do porządku, wracjąc stanęłam przy drzwiach do sali Anne.Zobaczyłam jak mama płacze...zrobiło mi się smutno gdy znów spojrzałam na nie żyjącą już siostre.Łzy spłynęły mi po policzku.Otarłam jest i zamknęłam oczy.Nie wyobrażam sobie życia bez niej, była moją siotra a zarazem najlepszą przyjaciółka.
Nagle..poczułam czyjeś ręce na moich biodrach...Brad !!
Bez wachania odwrociłam się do chłopaka i wtuliłam się w Niego ....
-Brad !
-Rosie przyjechałałem jak najszybciej jak mogłem...- tak się cieszyłam...Brad przyjechał żeby mnie wesprzec...zaraz...ale czy on nie był pijany !!! ....
Hejka kochani ! Przepraszam że taki krótki ale wiecie szkoła obowiązki...itp.
Za to obiecuje że nastepny bedzie mega ciekawy i długi...
Jednak prosze o komentarze...nowy rozdzial pod warunkiem 3 komentarzy !! Dacie rade !?

1 komentarz:

  1. aaah <3 nie doczekam sie nastepnego <3 <3 świetne pisz dalej pisz pisz :D

    OdpowiedzUsuń