poniedziałek, 13 października 2014

Rozdział 2


Uwaga !!! Nowy rodział jak będą 3 komentarze !!!!

Nasze twarze dzielily juz tylko milimetry....
Wszystko było by dobrze, gdyby mój telefon nie zaczął dzwonić.
Automatycznie osunęliśmy się od siebie, a zawiedziony Brad poszedł w kierunku swojego łóżka i usiadł na nim.A ja sięgnełam do kieszeni po telefon.Na wyświetlaczu pojawił się napis "Mama "
- No super, tego brakowało - powiedziałam pół szeptem.
-Co się stałooo- powiedział do mnie jąkający się Brad
-Moja mama- odparłam po, czym odebrałam telefon.
-Halo ?
-Cześć córuś, czemu nie ma cię jeszcze w domu
-Mamo, nie jestem mała mam 17 lat !- odpowiedziałam z ironią
-Wiem, wiem ale słuchaj Anne źle się poczuła i jesteśmy w szpitalu...
-Co, jasne już jade za 30 minut będe papa - po czym sie rozłączyłam, a w moich oczach pojawiły się łzy.
-Co się stało, słonce- spytał mnie Brad.
-Chodzi o to że moja siostra ...ona jest chora na białaczke i..i Brad ona źle się poczuła i jest teraz w szpitału...Brad ona może umrzec
- spokojnie - powiedział - wszystko będzie dobrze - podszedł i mnie przytulił a ja rozpłakałam się wtulona w jego ramie wdychając    jego nieziemskie perfumy                            
Jejku ale on ładnie pachnie pomyślałam.Rosie nie myśl teraz o jego perfumach tylko jedź do szpitala-skarciałam się w duchu
-Brad ja już muszę jechać mama i Anne a przedewszystkim ona mnie teraz potrzebuje ja już pójdę- powiedziałam i chciałam się uwolnić z jego uścisku lecz był silniejszy.
- Brad!-prawie krzyknełam- dusisz mnie - i wtedy jego uścisk się poluźnił a ja mogłam iść.
- Cześć, do jutra- powiedziałam i dałam mu całusa w policzek                                               
 -Pa Rosie...- powiedział i usiadł na łóżku.
   Wyszłam od Brada zamykajając po cichu, byłam pewna ze zasnął.
Wsiadłam do auta i dostałam sms-a. " Już tęsknie mam nadzieję, że następnym razem dostane tego całusa ;*.Twój Brad ". Jechałam, a w myślach chodziło mi tylko jedno słowo " twój Brad "....
W pewnym momencie, wszystko minęło w jednej chwili.Jakieś auto, którego nie spostrzegłam uderzyło we mnie...Zapadła ciemność...
  

4 komentarze: